Elżbieta (Bochum, Niemcy)

Erasmus? Tak, jadę!

Nie ma się co zastanawiać. Jedna z niewielu okazji w życiu umożliwiająca poznanie odrębnych kultur, niesamowitych ludzi, zwiedzenie ciekawych miejsc.

Od października 2013 roku przebywałam na stypendium Erasmus w Niemczech, studiując na Ruhr Universität Bochum. I z czystym sumieniem polecam ten Uniwersytet. Organizacja zajęć bezbłędna – już od pierwszego dnia ze wszystkich przedmiotów otrzymuje się plan pracy na cały semestr. Przyjacielskie podejście wykładowców i ciekawe prowadzenie zajęć odzwierciedla się w aktywności studentów. Seminaria można wybierać dobrowolnie pod kątem zainteresowań. Jeśli nie czujecie się pewni w porozumiewaniu się w języku niemieckim, nie ma problemu – niemal wszyscy wykładowcy posługują się angielskim. Oczywiście można także wybrać zajęcia po angielsku, których jest sporo.

Zarówno koordynatorzy niemieccy, jak i studenci są bardzo pomocni. W każdej sprawie można się do nich zwrócić. (nawet idąc zameldować swój pobyt w Urzędzie Miasta możemy liczyć na wsparcie) Uczelnia oferuje wszystkim przyjezdnym studentom bezpłatny kurs języka niemieckiego. Trening komunikacji, fonetyka, nauka pisania, słownictwo specjalistyczne – to tylko niektóre ze szkoleń, spośród których można wybrać dwa (tj 6h tygodniowo). Poziomy językowe od A1 do C1.

Pomiędzy zajęciami studentów można spotkać w uczelnianej stołówce – ogromnej sali z kilkoma działami, gdzie – w zależności od upodobań smakowych – każdy znajdzie coś dla siebie. Za niewielkie pieniądze. :)

Świetną sprawą są obowiązkowe bilety semestralne obejmujące pociągi, tramwaje i autobusy. Bilety obowiązują na terenie całego Landu Nordhein – Westfalen. Zatem poza Bochum zwiedzać możemy Dortmund, Essen, Düsseldorf czy Kolonię. Wraz z nami (korzystając z jednego biletu) podróżować może 1 osoba od poniedziałku do piątku po godzinie 19:00 oraz w soboty i niedziele przez 24 h/ dobę, co pozwala sporo zaoszczędzić, gdy ktoś zapragnie nas odwiedzić.

Ktoś mógłby zapytać – dlaczego Niemcy? Jak już Erasmus, to cieplejsze kraje, inne kultury! Oczywiście, Niemcy pod wieloma względami są podobne do Polski. Ale ludzie z całego świata również tu są. Od Polski zaczynając, na Meksyku kończąc. Grupa moich nowych przyjaciół składa się z Włochów, Hiszpanów, Greków, Meksykanów, Koreańczyków, Francuzów, Turków i oczywiście Niemców. Możliwość poznania obcych zwyczajów, możliwość skosztowania tradycyjnych dań i nauczenia się kilku słów w każdym języku to nieprawdopodobne przeżycie. Dlatego polecam wyjazd na Erasmusa z całego serca!

Elżbieta Morys, studentka socjologii

Data opublikowania: 20.01.2014
Osoba publikująca: Anna Szwed